czecho.pl - medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach czecho.pl

medium nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach

Najpopularniejsze

  • 26 kwietnia 2019
  • 28 kwietnia 2019
  • wyświetleń: 11073

Wójt sprzeciwia się przedłużeniu koncesji PG "Silesia"

Wójt Goczałkowic-Zdroju Gabriela Placha negatywnie zaopiniowała zmianę koncesji PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach polegającą na przedłużeniu koncesji do 2044 r.

kopalnia PG Silesia, górnictwo wydobycie
Wójt sprzeciwia się przedłużeniu koncesji PG "Silesia" · fot.


Obecna koncesja PG "Silesia" obowiązuje do sierpnia 2020 r. Jak wynika z pisma Ministra Środowiska do Urzędu Gminy Goczałkowice-Zdrój, przedsiębiorca 31 sierpnia 2018 r. złożył wniosek do Ministerstwa Środowiska w sprawie zmiany koncesji nr 162/94 na wydobywanie węgla kamiennego i metanu jako kopaliny towarzyszącej ze złoża "Silesia" poprzez wydłużenie terminu jej obowiązywania do 31 sierpnia 2044 r., w części dotyczącej obszaru górniczego położonego w granicach administracyjnych gminy Goczałkowice-Zdrój. 22 marca br. Minister Środowiska zwrócił się do Urzędu Gminy z pismem w sprawie zaopiniowania wniosku PG "Silesia". W tak ważnej sprawie samorząd miał tylko 14 dni na wydanie stanowiska. Wójt Gabriela Placha zmianę koncesji zaopiniowała negatywnie. Postanowienie w tej sprawie zostało wydane 5 kwietnia.

W postępowaniu wójt mogła wydać jedynie opinię, która nie jest wiążąca. Tymczasem w uzasadnieniu G. Placha zwraca uwagę na to, że "zmiana koncesji obejmuje inne jeszcze elementy aniżeli jedynie wydłużenie czasu jej obowiązywania", i że może dojść do zmian kolejnych elementów koncesji. A to oznacza konieczność zastosowania innego trybu, w którym następuje uzgodnienie z wójtem. "Takie uzgodnienie jest wiążące i nie sposób dokonać zmiany koncesji, jeżeli uzgodnienie to będzie negatywne" - podkreślono w uzasadnieniu.

Istotnym powodem, dla którego opinia jest negatywna jest fakt, iż na dokonanie zmiany koncesji nie pozwalają przepisy ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych. Ustawa zabrania pozyskiwania na obszarze gminy uzdrowiskowej (a taką jest gmina Goczałkowice-Zdrój) surowców mineralnych innych niż naturalne surowce lecznicze. "Skoro na obszarze strefy ochrony uzdrowiskowej - który to obszar pokrywa się z obszarem gminy Goczałkowice-Zdrój - nie można prowadzić eksploatacji górniczej, a jej prowadzenie w sposób rażący narusza prawo, to oczywistym jest, że nie ma możliwości ażeby możność prowadzenia tej zakazanej prawnie eksploatacji przedłużyć aż do roku 2044" - zauważa wójt Gabriela Placha.

Jednocześnie zwraca uwagę na to, że przed Ministrem Środowiska toczy się postępowanie zainicjowane przez gminę Goczałkowice-Zdrój o wygaszenie koncesji nr 162/94 (czyli tej, która miałaby być wydłużona o 26 lat) w części dotyczącej obszaru górniczego położonego w granicach administracyjnych gminy Goczałkowice-Zdrój. Wójt już w 2013 r. wskazywała, że koncesja stała się bezprzedmiotowa z powodu zmiany ustawy o lecznictwie uzdrowiskowym. Pierwotnie minister odmówił wszczęcia postępowania, ale jego decyzję gmina zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. WSA uchylił postanowienie, dlatego Minister Środowiska przystąpił do ponownego rozpoznawania wniosku gminy o częściowe wygaszenie koncesji.

Wójt gminy nie zgadza się na przedłużenie koncesji także dlatego, że działalność ta jest sprzeczna z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązującego na terenie gminy. Jak argumentuje, eksploatacja doprowadzi m.in. do naruszenia przeznaczenia nieruchomości określonych w planie, zmian na powierzchni obszaru uzdrowiska (odkształcenia powierzchni, osiadania, zalewania), zmian klimatu lokalnego i mikroklimatu.

Działalność górnicza może też stanowić zagrożenie dla statusu gminy uzdrowiskowej. "Jeśli z powodu prowadzenia na terenie gminy eksploatacji węgla kamiennego doszłoby do utraty walorów gminy jako gminy uzdrowiskowej, leżące na tych terenach grunty stanowiące własność gminy nie mogłyby być zagospodarowane zgodnie z uzdrowiskowym przeznaczeniem" - podkreśla wójt w postanowieniu. Dotychczasowa eksploatacja spowodowała degradację użytków rolnych, spadek wartości nieruchomości oraz malejące zainteresowanie ze strony potencjalnych nabywców czy inwestorów.

Opracowana w 2018 r. "Aktualizacja Strategii poprawy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego w rejonie zbiornika retencyjnego Rontok w Goczałkowicach-Zdroju" wskazuje, że działalność kopalni "znacząco zmienia ukształtowanie terenu oraz stosunki wodne, co skutkuje poważnym wzrostem zagrożenia powodziowego". Zdaniem autorów, obecnie jednym z czynników stwarzających zagrożenie powodziowe gminy jest działalność górnicza. Z dokumentu wynika, że osiadania w rejonie ul. Dębowej od roku 2010 do końca obowiązującej koncesji (czyli do sierpnia 2020 r.) mają osiągnąć ok. 4-4,5 m.

Wójt Gabriela Placha zwraca uwagę, że postępowanie dotyczy przedłużenia koncesji aż o 26 lat. - Co ważne, chodzi o koncesję wydaną w 1994 r., czyli w zupełnie innych warunkach i stanie prawnym - podkreśla wójt. - Z powodu eksploatacji pojawiają się u nas szkody górnicze, opada teren, co zwiększa zagrożenie powodziowe. Dążymy do tego, aby uniknąć dalszej degradacji. Tymczasem w tak ważnej sprawie, jak wydłużenie koncesji aż o 26 lat gmina może wydać jedynie opinię, która dla ministra nie jest wiążąca. Na dodatek, procedowanie wydłużenia koncesji w świetle przyjętej w ub. roku nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego odbywa się z pominięciem tak ważnego dla mieszkańców, a zarazem należytej ochrony środowiska etapu, jakim jest raport i ocena oddziaływania na środowisko oraz wydanie decyzji środowiskowej - przyznaje G. Placha.

Gmina czeka na ponowną decyzję ministra w postępowaniu o wygaszenie koncesji w części dotyczącej obszaru górniczego w granicach gminy.

aka / czecho.pl, źródło: UG Goczałkowice-Zdrój

REKLAMA

Komentarze

Zgodnie z Rozporządzeniem Ogólnym o Ochronie Danych Osobowych (RODO) na portalu czecho.pl zaktualizowana została Polityka Prywatności. Zachęcamy do zapoznania się z dokumentem.

REKLAMA